Piwo wagi ciężkiej…

Piwo wagi ciężkiej

Piwo wagi ciężkiej… Wszyscy wiemy, że piwo potrzebuje zakąski. Wielu piwoszy ma nadwagę – nie da się tego ukryć, choć bywają wyjątki. Są tacy Smakosze, którzy nie jedzą przed, podczas i po sesji piwnej. Niewielu ich, ale są🙂 Sam znam jednego.

Większość – podjada i czerpie z tego wiele radości dla podniebienia. Stąd prosta droga do nadwagi.

Związek pomiędzy piciem piwa a nadwagą będzie teraz wykorzystywał nasz rząd. W ramach „rozwiązywania problemów alkoholowych” – jakby to komicznie nie brzmiało…

Najprawdopodobniej już wkrótce na etykietach wszystkich alkoholi będzie musiała być informacja o „ładunku kalorycznym” w danej butelce, puszce, czy kartonie.

Zdaniem Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – ma to wpłynąć na konsumentów. Mówiąc wprost – ludzie zobaczą „ile to ma kalorii” i będą pili mniej. Ten zabieg, ten przepis ma szczególnie działać na kobiety. Agencja ma nadzieję, że właśnie w trosce o sylwetkę, panie będą piły mniej piwa i innych alkoholi.

Jak ocenić ten pomysł naszej [obecnej] władzy?

Po pierwsze – Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych nie ma żadnej racji bytu i nie powinna istnieć.

Po drugie – szczupła sylwetka nie oznacza automatycznie „zdrowia”. Szczupły – nie znaczy „zdrowy”.

Po trzecie – narzucanie producentom wymagań dotyczących informacji na etykiecie – jest praktyką socjalistycznej gospodarki i nadmiernej troski państwa o Obywateli.

Po czwarte – Dopuszcza się reklamy piwa, które jasno i wyraźnie odwołują się do czegoś więcej, niż smak, jakość. Reklamy odwołują się do zachowań społecznych, do nastroju zabawy… Z drugiej strony – napisy na opakowaniach mają zniechęcać. Jest to praktyka urzędnicza.

Jako konsumenci nie możemy się temu jednak przeciwstawić. „Oni” zrobią to, co zechcą.

Jedyną zatem reakcją może być tylko głośny śmiech.

Na zdrowie!

Jak jest naprawdę z tym „tuczącym” piwem?

Źródłem kalorii w napojach alkoholowych jest – alkohol. W piwie alkoholu jest relatywnie niewiele. Czy zatem całe zagrożenie jest w tym, co podjadamy przy piwie?

Jakie są Wasze opinie? Czy uważacie, że informowanie o zawartości kalorycznej napojów alkoholowych na etykietach – ma sens?

Piszcie w komentarzach🙂

źródło: gazetawroclawska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *