Piwo „nieprzeniknione” czyli…

Piwo „nieprzeniknione”

Piwo „nieprzeniknione” w kolorze, czyli… Château rocznik 2017

Kolejna recenzja z bloga Marianowar – podwójna, bo i o piwie, i o lokalu. Co do oceny lokalu – w pełni się z autorem zgadzam. Dodam tylko od siebie, że będąc tam usłyszałem jak barman spokojnie porozumiewa się z angielskojęzycznym klientem. To niby oczywiste, ale moim zdaniem warte podkreślenia. Opisana na blogu „trip to the toilet” może być naprawdę fascynująca.

Co do piwa – nie wypowiadam się bom – jeszcze nie sprawdzał.

Nadszedł czas na danie główne!

Nadszedł czas na danie główne, na aktora dla którego wszyscy przybyli na ul. Moniuszki 1A w Warszawie. Czas na piwo Château rocznik 2017. Jest to belgijski Sour charakteryzujący się kwaśnym smakiem i nutami owocowymi. Nowiutka warka, jeszcze dobrze nie wystygła, a już znalazła się na kranach w Artezan – craft beer pub. Czy sprosta oczekiwaniom wszystkich przybyłych? Czy jest warta swojej ceny? Czy zaspokoi apetyty nawet najbardziej wybrednych beer geeków? Zaraz się przekonamy więc zostańcie z nami:-)

20:42

O godzinie 20:42, 52 minuty po tym jak przybyłem do pubu przede mną stanął firmowy pokal Artezana napełniony piwem dzisiejszego wieczoru. Pierwsze wrażenie dotyczące koloru jak najbardziej pozytywne. Czarne lub jak się później okazało bardzo ciemnobrązowe, klarowne jednak kompletnie nieprzeniknione.

Pierwszy łyk

Château już po pierwszym łyku spłaca dług zaciągnięty rozgłosem, ceną i dostępnością tego wieczoru tylko w jednym miejscu w Polsce, jak i na całym świecie. Jak tylko piwo zaczyna spływać wolniutko w moim przełyku wiem, że zasługuje ono na mój szacunek. Na pierwszy plan wysuwa się duża kwaskowatość, jednak jest ona przyjemna, myślę że owocowa, może cytrusowa.

Więcej w obszernej recenzji na Marianowar – zapraszamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *