Piwo na bulwarach – mijanka z logiką!

W sierpniu będzie kłopot

W sprawie – piwo na bulwarach – poseł ruchu ze znaczkiem niepolskiego alfabetu [Kukiz`15 – nie ma takiej litery🙂] zwrócił się z pytaniem do Ministerstwa Zdrowia!

Sądzę, że to kolejna w tej sprawie „mijanka” z logiką. Albowiem! Albowiem nazwa „bulwary” wydaje się niezbyt pewna dla tego skromnego, bidnego, zaśmieconego skrawka nad brudną rzeką…

Jak na razie to więcej tam potłuczonych butelek, niż „bulwarowej” atmosfery i nastroju. Nie pomoże podświetlanie mostów.

Kolejno – co ma Ministerstwo Zdrowia do miejsca picia piwa?

Czy piwo działa [źle lub dobrze] na nasze zdrowie zależy od miejsca jego konsumpcji? Chyba nie!

Tymczasem:

Poseł Tomasz Jaskóła z ruchu Kukiz’15 [nie ma takiego ` znaku] wysłał interpelację do Ministerstwa Zdrowia, pytając, czy resort planuje nowelizację ustawy w taki sposób, aby jednoznacznie określała miejsca dozwolonego oraz zakazanego spożywania alkoholu.

Ministerstwo Zdrowia wpisało się w absurd i odpowiedziało!

Odpowiedzi w tej sprawie udzielił Zbigniew Król, wiceminister zdrowia, który zdradził, że resort nie prowadzi i na razie nie planuje prowadzenia prac w zakresie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Jednocześnie Ministerstwo przychyla się do wskazówek Sądu Najwyższego, który nie interpretuje bulwarów jako ulicy.

O piwie na „bulwarach” wypowiedzieli się już: policja, straż miejska…

Czekamy teraz na głos Syrenki warszawskiej, złotej rybki oraz przedstawicieli ptaków latających nad Wisłą!

źródło: warszawanaszemiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *