Piwo kibicowskie z Bytowa!

Piwo kibicowskie z Bytowa!

30 października 2016 odbyły się Derby Trójmiasta, czyli mecz Arka Gdynia – Lechia Gdańsk. Mecz przeszedł do historii za sprawą zachowania kibiców oby drużyn.

Media prześcigały się w wymyślaniu tytułów tego wydarzenia. „Dym”, czy też „dymy”… Faktycznie! Na trybunach, po obu stronach odpalono tyle pirotechniki, ile było przyniesione. Przekroczono wszelkie zakazy. Naruszono „konstrukcję” stadionu… I tak dalej, i tak dalej…

Browar Kaszubski Bytów – jak sądzę dla upamiętnienia tych wydarzeń – wyprodukował piwo o nazwie:

„Trójmiejskie Dymy”

Wydaje mi się, że w ten sposób postanowiono poruszyć sporą grupę konsumentów piwa. Co ważne – jest to grupa „regularna”. Sięgająca po piwo w prawie każdy weekend, w ilościach większych, niż przeciętna… Warto więc zdobyć taki „target”.

Kibice do tej pory nie byli postrzegani, jako wybredni konsumenci piwa. Nie ma na to badań naukowych, ale wiem to z własnych obserwacji w całej Polsce. Poszczególne kluby, ekipy są przywiązane do jakiś marek, ale są to piwa koncernowe.

Było kilka prób stworzenia piw „dedykowanych” kibicom. Na przykład piwo „Legion” dla kibiców z Łazienkowskiej. Większość prób się nie powiodła…

Jak będzie z piwem „Trójmiejskie Dymy”?

Można liczyć, że swoiście pojmowana „magia” wydarzenia będzie działać jeszcze, a nazwa jest na tyle „otwarta”, że jeśli Derby Trójmiasta odbędą się równie „widowiskowo” w 2017 roku – to będzie okazja do kolejnej promocji marki.

Polscy kibice to patrioci, więc oferta polskiego, prywatnego browaru powinna trafić właśnie do nich. Z informacji na forach kibicowskich wynika, że trafiła.

Piwo kibicowskie

Jakie to jest piwo?

Opis cytujemy za stroną Kibole24.pl:

>Wyrazisty zapach, zdecydowanie wędzony i palony klimat. Po nalaniu piwa do szklanki pojawiła się beżowa pianka, która jednak szybko opadła. A co ze smakiem? Mocno wyczuwalna wędzonka, fajna goryczka i palone posmaki. Choć piwo jest dość mocne, to alkohol w smaku nie gra pierwszej roli dlatego śmiało można uznać, że Trójmiejskie Dymy są bardzo pijalne.

Nazwa…

Jeśli chodzi o samą nazwę piwa, to idealnie współgra z etykietą. Racząc się piwem od razu na myśl przyszły mi obrazy z ubiegłorocznych Derbów Trójmiasta, gdzie piro latało pomiędzy sektorami jak szalone. Producent zapewnia, że w posmaku piwa wyczuwalny jest mocno aromat rac i chyba trzeba się z tym zgodzić, zważywszy na wędzony charakter Trójmiejskich Dymów🙂<<

Konkret!

>>Jeśli chcecie więc drodzy kibole zasmakować w czymś innym niż piwem które na co dzień spotykacie, to Trójmiejskie Dymy będą do tego idealne. Wyraziste i konkretne piwo dla każdego kibola.<<

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *