Coffee Stout Kormorana czyli…

Coffee Stout Kormorana

Coffee Stout Kormorana czyli… Subiektywny obiektywizm piwny – Coffee StoutBrowaru Kormoran – czyli polecany przez nas blog Marianowar. Ocena dokładna. Polecamy więc ze spokojem.

Ciekawe piwo!

Dzisiaj w subiektywnym obiektywizmie bardzo ciekawe piwo, z browaru Kormoran (ostatnio mega na topie, z powodu wypuszczenia na rynek Imperium Prunum). Bardzo dobre oceny na RateBeer oraz solidność wyrobów samego browaru naprawdę napawają optymizmem. Dlatego też nie zwlekamy więcej tylko bierzemy się za robotę.

Na pierwszy rzut oka!

Na pierwszy rzut oka Coffee Stout prezentuje się naprawdę bardzo poprawnie. Ładna etykieta, z prawdopodobnie czerpanego papieru (albo ładnej jego imitacji), z uwypuklonym napisem Podróże Kormorana, sprawiają ciekawe wrażenie estetyczne. Dodatkowego smaczku dodaje hasło przewodnie browaru, „Piwa warzone z pasją”, wygrawerowane zaraz poniżej szyjki oraz naprawdę bardzo ciekawy kapsel z podobizną naszego podróżnika.

Degustacja

Przechodzimy teraz do samej degustacji. Po otwarciu kapsla uderza nas zapach jaki zazwyczaj każdy z nas chciałby poczuć zaraz po przebudzeniu, czyli zapach palonej, świeżo zmielonej czarnej kawy. Jest on bardzo intensywny i nawet gdyby w tej butelce siedziały nie wiadomo jak intensywne zapachy, to i tak by nie miały szans. Dominacja absolutna. Po przelaniu trunku z butelki do szkła ogarnia nas mrok. Czerń wylewa się z butelki niczym smoła, a tylko na powierzchni piętrzy się coraz wyżej i wyżej beżowa gęsta piana. Niestety opada ona dosyć szybko, nie dając zbyt długo nacieszyć oczu jej widokiem. Redukuje się do niewielkiego kręgu na powierzchni piwa.

Łapiecie smaka?

My też! Zatem po więcej i po ostateczną ocenę zapraszamy na blog Marianowar.

Kulisy powstania – wedle producenta:

Wracając do pubu myślałem tylko o jednym: najpierw piwo czy kawa? Conor chyba umie czytać w myślach, bo podał mi coś wyjątkowego. Zapytałem skąd wzięło się to piwo? Odpowiedział z uśmiechem, że zbyt wielu turystów miało dylemat: piwo czy kawa:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *